Bolesław Chrobry: Dzieje Chwalebne (I Nieco Zmyślone) by Aleksander Prętnicki at Inkitt
Customize readability
Aa

Bolesław Chrobry: Dzieje Chwalebne (i Nieco Zmyślone)

All Rights Reserved ©

Summary

Odkryj świat, gdzie historia przeplata się z groteską, a legendarny władca Polski ukazuje swe oblicze w zupełnie nowym, satyrycznym świetle. Bolesław Chrobry, niestrudzony budowniczy wielkiej Polski, uparcie walczy o władzę, uznanie i… zrozumienie absurdów, które sam tworzy. W tle majestatycznych ceremonii i wojen o potęgę kryje się korupcja, rozrzutność i komicznie wypaczona wizja narodowej misji. Królewskie komisje, upadki furmanek, zbrojne wyprawy zakończone biesiadami, fantasmagorie o potędze i zaskakujące cudowne objawienia – oto kronika pełna przesady i humoru, która karykaturalnie odbija współczesne konflikty, paranoje i ambicje polityczne. Czy Bolesławowi uda się zostawić Polskę „wielką i z kolan powstałą”? Czy król, jego szalony doradca Wszemir Zawzięty i interesowny biskup Radzimir dotrą do sedna swojego "dziejowego posłannictwa"? A może jedynym trwałym dziedzictwem będzie chaos, zmyślone legendy i nieustanny tumult? To opowieść o tym, jak łatwo mit przeistacza się w farsę, a historia, w rękach ludzi małych, może stać się groteską. Przekonaj się sam – humor, refleksja i świetna zabawa gwarantowane!

Status
Complete
Chapters
19
Rating
5.0 1 review
Age Rating
16+

Prolog

Mieszko I umierał powoli, ale z godnością. Komnata w gnieźnieńskim grodzie, choć skromna, emanowała powagą. Pachniało świecami i ziołami, które kapłani układali w nadziei na odstraszenie choroby. Przy łożu siedział jego syn, Bolesław, który nie spuszczał z ojca oczu. Młody książę, ledwo powstrzymując uśmiech, wpatrywał się w starca z wyrazem nabożnego podziwu – w końcu to on, Bolesław, miał niedługo przejąć stery państwa i uczynić je wielkim.

— Synu… — wychrypiał Mieszko, z trudem podnosząc rękę, która była ciężka niczym korona, o której wciąż marzył. – Posłuchaj mnie, bo to moje ostatnie słowa do ciebie.

Bolesław natychmiast pochylił się, z twarzą pełną teatralnej troski.

— Mów, ojcze! Każde twe słowo to dla mnie świętość.

Mieszko uniósł drżące powieki. W jego spojrzeniu było coś, czego Bolesław nie dostrzegał – nie była to duma, a raczej rozpacz zmieszana z przeczuciem katastrofy.

— Rządzisz krajem, synu, nie dla własnej chwały, ale dla dobra ludzi. Wojny niszczą, spalają ziemie i ludzi, a sąsiedzi… Sąsiedzi to nie wrogowie, Bolesławie. Sąsiedzi to… partnerzy. Niemiec, Czech, Węgier – oni wszyscy mogą być przyjaciółmi Polski. Nie można patrzeć na świat tylko mieczem.

Bolesław zamrugał, nieco skonfundowany.

— Ale ojcze, przecież miecz to podstawa! Czy nie chrześcijaństwo przyszło do nas ogniem i żelazem? Czy nie nauczyłeś mnie, że silna ręka daje porządek?

Mieszko westchnął, czując jak resztki sił opuszczają jego ciało.

— To nie miecz czyni kraj wielkim, a umysł, gospodarka, handel… Wiedza, synu. Wiedza i otwartość. Spójrz na Niemców – ich miasta kwitną. Na Czechów – żyją w zgodzie z sąsiadami. Jeśli Polska ma przetrwać, musi być mostem, a nie barykadą.

Bolesław wyprostował się i pokiwał głową z udawaną powagą.

— Rozumiem, ojcze. Polska ma być mostem! Ale mostem, po którym przejdzie nasze wojsko, zdobywając kolejne ziemie!

Mieszko zacisnął powieki, jakby te słowa przyniosły mu fizyczny ból.

— Synu… nie o to…

— Tak, tak, ojcze! – Bolesław przerwał z entuzjazmem. – Twoje słowa to miód na moje serce. Polska będzie wielka! Polska wstanie z kolan! Zrobię to, ojcze, zrobię to! Ogień i miecz uczynią z naszej ojczyzny mocarstwo, przed którym Europa uklęknie!

Mieszko chciał zaprotestować, ale słowa ugrzęzły mu w gardle. Czuł, że opuszcza go ostatnia iskra życia. Spojrzał na Bolesława, próbując przekazać wzrokiem swoje przerażenie, ale syn źle zinterpretował ten gest.

— Wiem, ojcze, wiem – ty już wiesz, że mnie nie zatrzymasz! Cieszysz się, że zostawiasz Polskę w moich rękach! Nie zawiodę cię, przysięgam!

Starzec próbował jeszcze raz otworzyć usta, ale zamiast słów wydobyło się jedynie ciche westchnienie. Ostatni oddech władcy Polski.

Bolesław nachylił się nad ciałem ojca i położył mu rękę na piersi, jakby składając świętą przysięgę.

— Ojczyznę uczynię wielką, ojcze. A kto sprzeciwi się tej wizji, pozna gniew Polaków i naszego Boga.

Po czym wyprostował się dumnie i spojrzał w okno. Nad Gnieznem powoli zapadała noc, a on czuł, że historia zaczyna się właśnie teraz. Bolesław Wielki – to imię, które zapamięta świat.

Let Aleksander Prętnicki know what you thought about this chapter!
Love this

0

Love this

Funny

1

Funny

Spicy

0

Spicy

Suspenseful

0

Suspenseful

Emotional

0

Emotional

Profound

0

Profound

Heartwarming

0

Heartwarming

Shocking

1

Shocking

Good Writing

0

Good Writing

Compelling Plot

0

Compelling Plot

Great Character

0

Great Character

Strong Dialog

0

Strong Dialog

Further Recommendations

The Luna Trials

Jamie Zahra: i like everything about this book, keeps me on edge at the same time curious and interested

Read Now
His Forsaken Fate

karen11309: I really love the story, love that Amara stand her ground let him suffer too, I love the ending but I want more to the ending like they got married ,have kids,and that her brother William forgive him .

Read Now
The Shifters: Trysta and Fiero

Reabetswe: I chose the ratings i did because I haven't put the book down since starting IT and I love how your writing style is. You have gained a fan from me

Read Now
Mystic Wolf

Shriya: After a long time i came across a long, romantic story with lovely characters, engaging plot and a decent pace across most times. Ignoring a few typos, this story has been lovely to read and deeply engaging.

Read Now
Before we burn : falling for the enemy

Saraa: I really admire how unique your plot is. It didn't feel predictable at all. Did you always know how the story would end, or did the ending change while you were writing?

Read Now
Bloodlines

Eli M.: A well written and interesting story. I only wish it was a bit longer so there was more to enjoy! Definitely recommend adding this to your reading list

Read Now
Called by the Alpha

Jantien: This is the frist book i read here and i am hooked!Thank you

Read Now
His Blood Mate

Deborah: I liked the storyline, was hard to put down.

Read Now
Half-Claimed

Faerah: A storyline with a good level of impact. Be guided by the tags - it is a story of betrayal and not of romance. This is about a pack dynamic and the slow-burn betrayal of it's Luna-to-be. A heart breaking FMC in denial until the final puzzle piece lands and the bigger picture glares back at her. ...

Read Now