Tru & More Truh

All Rights Reserved ©

Summary

Futurystyczna powieść o przygodach i podróży Arkadiusza - postaci innej niż inni, złożonej, pełnej emocji oraz samo, autodestrukcji.

Genre
Mystery/Fantasy
Author
Adez
Status
Ongoing
Chapters
14
Rating
n/a
Age Rating
16+

Rozdział Pierwszy

ROZDZIAŁ 1; TERAŹNIEJSZOŚĆ.

PIERWSZY DZIEŃ WIECZNEJ NOCY

Bohater otworzył oczy.

Był ranek. Powinien być ranek. Ale niebo było czarne jak w środku nocy.

Sięgnął po telefon. 08:00. Ekran jarzył się sztucznym światłem, jedynym, jakie wciąż istniało. W pokoju panowała kompletna ciemność, choć przecież zasłony były odsunięte.

Podszedł do okna. W jego sercu coś pękło.

Całe miasto tonęło w mroku.

Nie było nawet śladu świtu. Gwiazdy wciąż świeciły na niebie, jakby noc nigdy nie miała się skończyć. Latarnie uliczne migotały chaotycznie, niektóre całkowicie wygasły. Nie było widać ludzi, żadnego ruchu.

Bohater poczuł, jak przeszywa go zimny dreszcz. Coś jest nie tak.

1 WIECZNA NOC

Bohater myślał, że to jakaś awaria. Może energetyczna? Może coś się stało? Ale internet działał. Telewizor się włączył.

Wszędzie panowała cisza.

Kanały informacyjne pokazywały zwykłe wiadomości sprzed dnia, jakby nikt jeszcze nie zauważył, że Słońce przestało istnieć.

Zerknął na wiadomości na telefonie. Nic nowego. Tylko godzina się zmieniała.

Wyszedł na balkon. Sąsiedzi nie odzywali się. Żadnych głosów, żadnych rozmów. Martwa cisza.

Spojrzał na swoje odbicie w szybie. Oczy miał szeroko otwarte. Serce waliło jak młot.

I wtedy zobaczył coś, co sprawiło, że oddech ugrzązł mu w gardle.

Na ulicy nie było cieni.

Latarnie wciąż świeciły, ale nie rzucały cieni. Ani ludzi, ani przedmiotów.

Światło nie miało gdzie padać.

Anarchia.

Świat oszalał.

Płomienie lizały budynki, dym unosił się nad miastem jak czarna zasłona, a ulice zamieniły się w pole bitwy. Ludzie nie wiedzieli, co się dzieje.

Nikt nie rozumiał tej ciemności. Żadnych wyjaśnień. Żadnych odpowiedzi.

Zaczęły się zamieszki. Strach rozrywał umysły. Prąd migał, sieci GSM wariowały. Media próbowały nadawać, ale ich sygnał ginął w szumie. Każda transmisja kończyła się nagle. Przekaz przerwano.

Ludzie zaczęli rabować sklepy, palić samochody, bić się na ulicach. Wojna wszystkich ze wszystkimi.

Bohater patrzył na to wszystko bez emocji.

On już przez to przeszedł.

2 BOHATER – JEDYNY, KTÓRY NIE TRACI ROZUMU

Stał na dachu opuszczonego budynku. Czuł spokój.

Przez 25 lat swojego życia cierpiał, przechodził przez piekło, widział ciemność w ludziach, w sobie.

Ale teraz? Teraz wszystko było jasne.

Jego 26. urodziny były odrodzeniem.

On wiedział, jak działa Wszechświat. Zrozumiał, że nie ma czego się bać. Wieczna Noc była tylko zmianą.

....