Pozory i Kłamstwa
Felicia była zaledwie nastolatką, kiedy jej świat, stał się więzieniem utkanym z sieci pozorów, kłamstw i zdrady. Dorastała w dzielnicy Queens, w Nowym Jorku, i tam też chodziła do szkoły. Jej pierwszy przydomek to „Córeczka Tatusia” Za największy autorytet i wzór do naśladowania, Felicia uważała właśnie swojego ojca, a on w stosunku do niej, wykazywał ogromną miłość, troskę i zaangażowanie.
Jej ojcem był – Walter Hardy. Były światowej sławy włamywacz i pierwszy, oryginalny „Black Cat”. Felicia była mocno przywiązana do swojego ojca, był dla niej bohaterem i mentorem. Były czarny kot uczył ją sztuki unikania pułapek, otwierania zamków i zawsze powtarzał, że w życiu najważniejsza jest waleczność i umiejętność radzenia sobie w każdej sytuacji.
Sielanka młodej Felicii nie trwała jednak zbyt długo. Skończyła się wraz z nagłą i tragiczną śmiercią jej ojca. Dziewczynka straciła grunt pod nogami. Odeszła osoba, która była dla niej wszystkim, a świat, który znała, rozsypał się w pył. Lata mijały, a Felicia, choć dorastała, to wciąż szukała siebie, najczęściej w nieodpowiednich miejscach, wśród nieodpowiednich ludzi. W jej życiu pojawił się Ryan – bogaty, czarujący, przystojny i pozornie idealny. Syn jednego z najbardziej wpływowych ludzi, który przejmował imperium po swoim ojcu. Początkowo był dla niej oparciem i promykiem słońca w jej szarym świecie. Wydawał się rozumieć jej ból.
Felicia, osamotniona i wrażliwa, szybko wpadła w jego sidła. Z czasem jednak ich związek zaczął ujawniać swoją toksyczną naturę. Ryan manipulował nią, izolował od przyjaciół, powoli niszcząc jej poczucie własnej wartości. Wykorzystywał jej słabość i zaufanie. Stawał się coraz bardziej kontrolujący, manipulujący, a jego zazdrość i agresja rosły w siłę. Niczym wąż, oplatał ją swoim jadem, wysysając z niej radość i życie. Felicia stawała się cieniem dawnej siebie. Kiedy odkryła że również ją zdradzał – postanowiła odejść. Wtedy Ryan ukazał swoje prawdziwe, mroczne oblicze. Zaczął ją prześladować i grozić, rujnując do reszty jej poczucie bezpieczeństwa. Zaczęła się go bać, i przechodzić w pobliżu cienia.
Pewnego późnego wieczoru, Ryan wdarł się do jej mieszkania. Doskonale wiedział że Felicia jest sama, i nie ma nikogo, kto mógł by jej pomóc. Chciał z nią tylko pogadać, nie zrobić jej krzywdy, lecz w jego oczach, Felicia widziała coś zupełnie odwrotnego. Kazała mu odejść, nie chciała z nim być, nie chciała żeby się do niej zbliżał. Wtedy wpadł w furię i rzucił się na nią, była bezbronna wobec jego siły. Targnął nią na łóżko, a następnie wyciągnął nóż z kieszeni, który następnie przyłożył go do jej do gardła, na tyle mocno, że zdołał zrobić nacięcie na jej skórze. W jej oczach widział strach i to go karmiło.
– Nie ruszaj się – cicho powiedział, nadal trzymając nóż na jej gardle.
Ostrą końcówką noża przejechał po jej szyi w dół – w stronę klatki piersiowej, wciąż kalecząc jej skórę. Zatrzymał nóż w miejscu jej serca.
– Będziesz moja już na zawsze – powiedział, dociskając czubek noża do jej ciała.
Zrobił nacięcie na jej bluzce. Zdarł z niej resztę ubrania, a następnie wykorzystał wbrew jej woli. Dziewczyna stawiała opór, który jednak nie przynosił rezultatów. Kiedy już skończył, zacisnął obie dłonie na jej szyi. Felicia nie mogła złapać oddechu, nie miała też wystarczająco dużo sił, aby wydostać się spod jego uścisku. Trzymał zaciśnięte dłonie na jej szyi tak długo, aż przestała się ruszać. Kiedy już nie czuł pulsu, ani oddechu – powoli rozluźnił uścisk. Zbliżył się do jej ucha i szepnął: – Śpij dobrze kochanie. Następnie wyszedł, mając pewność, że jej serce – przestało już bić.