Create New List
Share with your friends
Customize readability

Drobne intrygi

All Rights Reserved ©

Summary

Czasem jeden krok za daleko zmienia wszystko... ​Alicja ma dziewiętnaście lat i jeden cel: zarobić pieniądze, uratować mamę z długów i ułożyć sobie życie. Praca guwernantki w luksusowej, odciętej od świata rezydencji na słonecznym amerykańskim wybrzeżu wydaje się szansą od losu. Na miejscu zastaje jednak nie tylko osamotnioną, ośmioletnią Alison, ale też jej starszego brata — Ericka. ​Młody, nieziemsko bogaty i zagubiony po nagłej stracie rodziców mężczyzna ucieka od bólu w nocne życie, kontrolę i chłodny dystans. ​Gdy Alicja przekracza próg jego domu, powoli wprowadza tam coś, czego ta rodzina dawno nie doświadczyła: ciepło, bezinteresowną troskę i nowe, własne zasady. Jednak w świecie wielkich pieniędzy, wpływowych krewnych i bezwzględnych układów z wyższych sfer, uczucia stają się śmiertelnie niebezpieczne. Czy zwykła dziewczyna ma szansę w starciu z intrygami ludzi, dla których liczy się tylko majątek?

Genre
Drama,Humor
Author
Klaudia
Status
Complete
Chapters
16
Rating
n/a
Age Rating
18+

1: Nowe horyzonty

— Tak mamo, jestem już na miejscu. Wylądowałam bezpiecznie. Niedługo ktoś się po mnie zgłosi. Minuty są drogie, więc będę się kończyć. Zadzwonię, gdyby coś się działo. Kocham Cię.

A więc stało się. Byłam daleko od domu, na zupełnie innym kontynencie, gotowa stawić czoła mojej pierwszej poważnej pracy. Miałam zostać guwernantką słodkiej, ośmioletniej Alison. Dziewczynka była sierotą, a opiekę nad nią przejął jej starszy brat — który najwyraźniej nie radził sobie z tym obowiązkiem, skoro musiał ściągać opiekunkę z drugiego końca świata.

Mimo niepewności była we mnie ogromna determinacja. Mama od zawsze powtarzała, że edukacja to coś, na czym absolutnie nie wolno oszczędzać. Nawet wtedy, gdy było nam bardzo ciężko, zawsze inwestowała w moją naukę i dbała o to, żebym w przyszłości potrafiła sobie poradzić. Zawsze będę jej za to niesamowicie wdzięczna. Teraz to ja chciałam pomóc jej i zrobię wszystko, żeby się jej odpłacić.

Odbierając walizkę z taśmy bagażowej, powoli rozejrzałam się po hali przylotów. Wśród tłumu dostrzegłam mężczyznę w średnim wieku, trzymającego w rękach tabliczkę z moim imieniem. Wyprostowałam się i podeszłam do niego z lekkim uśmiechem.

— Hej, to ja. Alicja — zaczęłam nieco nieśmiało w jego ojczystym języku, wskazując na napis.

— Witaj Alicjo, miło mi Cię poznać. Pozwolisz, że wezmę Twój bagaż?

Wyglądał całkiem zwyczajnie i swojsko. Biorąc pod uwagę zapowiadane stawki i majątek tej rodziny, spodziewałam się kogoś znacznie bardziej wyniosłego, wyszukanego i niedostępnego. Kamień spadł mi z serca — mój przyszły pracodawca wydawał się ciepłym, wyrozumiałym i całkowicie ludzkim człowiekiem. Z takim szefem praca miała być czystą przyjemnością.

Podałam mu bagaż i poszłam za nim do samochodu. Pojazd wyglądał już trochę bardziej elegancko i zdradzał, że się nie myliłam co do ich statusu. Wsiadłam do tyłu, a on spakował moje torebki. Ruszyliśmy, zostawiając gwarne lotnisko za sobą.

Wpatrywałam się w okolicę, nie chcąc stracić żadnego widoku. To było miejsce z marzeń niejednej osoby, a ja byłam tu teraz, naprawdę. Jechaliśmy raczej obrzeżami, chociaż i to było wspaniałe. Widziałam przez moment piaszczyste brzegi oceanu i zapragnęłam pojawić się tam chociaż raz w ciągu mojego pobytu.

Kilka kwadransów później dojechaliśmy na miejsce. Długim podjazdem dotarliśmy pod duży, biały dom otoczony najbardziej zieloną trawą, jaką w życiu widziałam. Ozdabiały ją przeróżne nasadzenia, wszystkie pięknie przystrzyżone. Nie mogłam wyjść z podziwu.

Zatrzymaliśmy się zaraz pod wejściem, do którego prowadził szereg białych schodków. Wysiadłam z samochodu, rozkoszując się widokiem, a on po chwili wyciągnął mój bagaż i zaczęliśmy iść w kierunku wejścia.

Wtedy z domu wybiegła mała, roześmiana dziewczynka i zbiegając po schodach, wylądowała wprost na mnie.

Była taka radosna, że nie przyszło mi do głowy, by się na nią gniewać. Zaśmiałam się tylko głośno, podnosząc nas obie na nogi.

— Hej, Ty pewnie jesteś Alison, zgadza się?

Dziewczynka zaśmiała się słodko, zawstydzona tym, że wiem, jak ma na imię. Kiwnęła głową, patrząc na swoje buty.

— Ja mam na imię Alicja i od dzisiaj będziemy się widzieć codziennie. Co o tym myślisz? — spytałam przyjacielskim tonem.

Dziewczynka uniosła wzrok i spojrzała mi w oczy. Była delikatną blondynką o lekko podkręconych włoskach i dużych błękitnych oczach. Wyglądała tak słodko, że od razu skradła moje serce.

— Muszę teraz iść z Twoim bratem do pokoju, żeby się rozpakować, ale później na pewno się zobaczymy, dobrze? — powiedziałam, wskazując na mężczyznę z walizką.

Dziewczynka wyglądała na zdziwioną moimi słowami.

— Ale to nie jest mój brat — odpowiedziała, czym kompletnie zbiła mnie z pantałyku.

— Alison, gdzie Ty znowu uciekłaś?! — usłyszałam ostry, podniesiony głos.

Gdy odnalazłam wzrokiem tego, który krzyczał, dostrzegłam młodego bruneta w białym, lnianym garniturze. Nie mógł być starszy ode mnie więcej niż kilka lat.

— To jest mój brat — dodała ciszej dziewczynka, pokazując na chłopaka schodzącego w naszym kierunku.

— Mówiłem Ci, żebyś poczekała — powiedział w kierunku siostry, po czym zwrócił się do mnie: — Dzień dobry, Pani jest pewnie tą guwernantką.

— Tak, Alicja Skowrońska — odpowiedziałam, podając mu rękę.

Złapał ją i przyglądał mi się przez chwilę, a widząc na mojej twarzy zmieszanie, puścił ją.

— Erick Stell. Matt wniesie Pani bagaże, a ja i Alison poczekamy w salonie — powiedział. — Prawda? — wycedził do siostry.

Dziewczynka posłusznie przytaknęła i poszła za nim. Odniosłam wrażenie, że nie byli ze sobą zbyt zżyci. Dobrze, że się tu zjawiłam. Ta dziewczynka jak nikt potrzebuje mieć kogoś bliskiego, szczególnie po stracie, jakiej doświadczyła.

Szłam zaraz za mężczyzną niosącym moje bagaże. Skoro nie był szefem, to widocznie też tutaj pracował. Miałam nadzieję, że zdradzi mi coś więcej o zasadach tu panujących.

Dom w środku wyglądał jeszcze lepiej niż na zewnątrz. Wszystko urządzone było elegancko, ale bez zbędnego przepychu. Zwiedzanie tego miejsca zajęłoby mi chyba cały dzień, ale teraz szliśmy prosto do mojego pokoju, który znajdował się na parterze, niedaleko głównego wejścia. Stało w nim łóżko, duża biała szafa i toaletka. Łazienka z tego, co usłyszałam, była wspólna. Gdy bagaże znalazły się w pokoju, postanowiłam zagadać do szofera.

— Dziękuję za pomoc. Powiedz mi proszę, długo już tu pracujesz?

— Dziewiąty rok — odpowiedział zdawkowo.

Nie był zbyt wygadany, jednak nie zniechęciło mnie to.

— Dasz może jakieś rady nowicjuszce? — spytałam najprzyjaźniej, jak potrafiłam.

Matt zatrzymał się w drzwiach i po raz pierwszy spojrzał mi prosto w oczy.

— Uważaj na szefa. To jedyna rada. A teraz chodźmy do salonu.

Let Klaudia know what you thought about this chapter!
Love this

0

Love this

Funny

0

Funny

Spicy

0

Spicy

Suspenseful

0

Suspenseful

Emotional

0

Emotional

Profound

0

Profound

Heartwarming

0

Heartwarming

Shocking

0

Shocking

Good Writing

0

Good Writing

Compelling Plot

0

Compelling Plot

Great Character

0

Great Character

Strong Dialog

0

Strong Dialog

Further Recommendations

The Alpha's Exiled Mate (ON HOLD)

Catherineb83: Story good just would have liked her not to wear a mask

Read Now
Married by Fate

Bargara4670: This is a real feel-good love story. I enjoyed it very much. I'll certainly read more by this author.

Read Now
Bloodlines

lblomme: I always love a story where good overcomes evil. The sad start, the growth, and ultimate strength of the main character was well done. The story never lagged and ultimately delivered a happy ending even for characters who were less than stellar. Well done!

Read Now
Bear Roberts

Read4Free16: Heartwarming

Read Now
The Easter Bunny

Susan: Nice short story. I liked it

Read Now
Ruthless Lord

Jessica Lee: Such a good read! Stayed interesting and a happy ending. Didn’t leave me hanging

Read Now
The Cursed Alpha's Fifth Luna

Sami13579: Good plot interesting

Read Now
Graves Lost Daughter Book 1 Devils Creek MC

Michelle: I typically gravitate towards shifter novels but, this romance caught my attention and it didn't disappoint. It was sweet, funny, and real. Can't wait to read the rest of the books in the series!

Read Now
SECRET BILLIONAIRE

Veekay186: I really like the storyline and will recommend it for a relaxing read. It shows love is a sweet light.

Read Now