Życie 1 by Nathalienn at Inkitt
Customize readability
Aa

Życie 1

All Rights Reserved ©

Summary

Sara jest roztrzepaną nastolatką żyjącą w świecie treningów otoczona miłością starszego brata i jego kolegów.... Jednak jeden wyjazd na zimowy obóz obraca jej całe życie do góry nogami... Czy bliskie osoby, które znała tyle lat są tymi, za które się podają? Czy przyjaźń i bezpieczeństwo, to tylko przyjaźń i bezpieczeństwo?

Genre
Other
Author
Nathalienn
Status
Ongoing
Chapters
25
Rating
n/a
Age Rating
16+

Chapter 1: Obóz

Urodziłam się w czerwcu, więc jak każdy bliźniak uwielbiam lato, ale teraz jest zimowo (luty bez śniegu, szczerze wiosenny), a ja jestem na wyjeździe. Mam obóz sportowy, W ferie zimowe wyjeżdżamy na obozy treningowe hokeiści i baletnice. Nie lubię wyjazdów, a szczególnie tych treningowych do Łodzi, gdyż mój brat nie mógł z nami przyjechać na doczepkę. Jest 7:30 za pół godziny mam trening, znaczy balet. Muszę jeszcze znaleźć baletki! Cholera! Gdzie one? Madame mnie zabije! 7:55 Już je mam!

Na treningu był Michał, Łukasz i Patryk nasi koledzy, którzy też z nami przyjechali, tylko, że Patryk, Łukasz i Michał jak i jeszcze paru chłopaków są hokeistami. Ja jestem najmłodsza z dziewczyn, a jest nas osiem najlepszych, reszta ma treningi o innej porze. Jesteśmy podzielone na takie grupki zaawansowania, a jak już mówiłam jestem w mojej najmłodsza, bo mam 14 lat. W grupie jest jeszcze Paulina, Asia, Karolina, Sandra one mają po 15 lat, są jednak te starsze: Olka, Weronika mają 16, Martyna ma 17 lat. Kiedyś mówili na mnie Gapcia, teraz już Gabi, a naprawdę na imię mam Sara. Chłopacy Michał, Łukasz i Patryk mają po 17-cie lat, jest jeszcze Szymek, Julek, Grzesiek, Krzysiek po 16-cie jak i brat Patryka Daniel i Rafał (15-cie). Jest ich jeszcze wielu. A więc wpadam na salę z baletkami w ręce, z roztrzepanymi włosami, Madame Rose jeszcze nie było:

- O Gabi! Fajnie, że przyszłaś- powiedziała śmiejąc się Paulina.

- Cześć Pola! - poczułam ulgę, że dziś nie jestem spóźniona.

- Cze Gabi!- Powiedział Michał z uśmiechem.

- Hejka!- Odwzajemniłam uśmiech.

- Saaaaro! Co ty wyprawiasz, raz dwa! Ubieraj baletki!- Krzyknęła Madame Rose stojąc za mną, no i tyle z mojego szczęścia na byciu nie przyłapaną.

- Przepraszam Madame- Zrobiłam się czerwona jak burak, czemu ja zawsze musiałam sobie narobić wstydu?

Po ćwiczeniach, w których wyjątkowo świadkami byli chłopacy, miałyśmy rozrywkę, pojeździć sobie na lodzie oczywiście z chłopakami. Jednak ja nie mogłam miałam wtedy za zadanie ćwiczyć jeszcze przez godzinę za moją roztrzepaną naturę. Musiałam ćwiczyć, Madame Rose na szczęście w takich wypadkach mnie nie pilnuje (a są one często) włączam wtedy moją ulubioną płytę z muzyką filmową (save the last dance) i ćwiczę. Po 40-stu minutach miałam dosyć. Usiadłam na ziemi w szpagacie.

- Gabi daj sobie spokój, Madame wyjechała z ośrodka, możesz z nami pojeździć.- Powiedział Michał stojąc w drzwiach, podszedł do mnie i podał mi rękę, żebym mogła wstać:

- Fajnie!- szczerze się ucieszyłam.

Poszłam zmienić ciuchy na dres i bluzę, pod spód ubrałam bluzkę na ramiączkach, bo i tak jest ciepło, jak się jest w ruchu.

Stanęłam w łyżwach opierając się o bandę i patrząc nad nią na lód:

- Gabi chodź- powiedział cicho głos przy moim uchu, spojrzałam to znowu był Michał, patrzył się na mnie śmiejąc się. Nagle złapał mnie za rękę i wciągnął na lodowisko.

„Boże chyba głupia jestem, jeśli chcę wejść na to lodowisko, przecież ja nie jeździłam już trzy lata”- Pomyślałam, czułam się dziwnie nie pamiętałam nic, a przecież mama mnie zapisała do szkółki, gdy miałam 4-ry latka, bardzo mi się to podobało, ale bardziej... Balet, z czego mama była zawiedziona, bo jako młoda dziewczyna jeździła na łyżwach, tylko miała paskudną kontuzję.

Jeździliśmy z Michałem trzymając się za rękę, w jednym momencie wszystko sobie przypomniałam i jeździliśmy po całym lodowisku wywijając piruety i różne wygibasy. Po godzinie wszyscy poszli na obiad, ja nie byłam głodna, zostałam i jeździłam chyba jeszcze z półtorej godziny. Akurat, gdy kręciłam piruet i zatrzymałam się wbijając koniec łyżwy w lód, poczułam jak ktoś dotyka mojej talii. Poczułam dziwne gorąco, więc odwróciłam się gwałtownie i zatopiłam się w ślicznych niebieskich oczach Michała:

- Idziesz z nami?- Zapytał świdrując mnie na wylot swoim ślicznym wzorkiem.

- A gdzie? - czułam się trochę nieswojo pod jego spojrzeniem znaliśmy się tyle lat.

- Jest tu niedaleko klub o nazwie Metro i właśnie do niego idziemy.

Spojrzałam się znad jego ramienia, zobaczyłam Łukasza, Szymka, Grześka, Krzyśka i Rafała:

- A dziewczyny? - zapytałam patrząc znów na Michała

- A tak, idą- Powiedział z kwaśną miną, gdy na hale wpadły wypacykowane Martyna, Olka, Paulina, Weronika- O już są – Dodał posępnie.

- A reszta?

- Niedługo przyjdzie.

- Dobrze, no to idę. - Poszłam do swojego pokoju (miałyśmy dwuosobowe pokoje z łazienką, ale ja byłam sama, gdyż wyjechała nieparzysta ilość dziewczyn). Szybko się umyłam, upięłam włosy w śmieszne ogonki, wskoczyłam w swoje za długie jeansy (bo mam 1,55m). Założyłam bluzkę na ramiączkach, do ręki wzięłam kurtkę, na nogi ubrałam moje ukochane superstary z grubymi sznurówkami (w każdym bucie inny kolor). Poleciałam do reszty, miałam różowe policzki od biegu, zobaczyłam przybyłą Asię i Sonię stały z boku rozmawiając, kątem oka zobaczyłam przytulającą się do Michała Martynę, na szczęście z zamyślenia wyrwało mnie parę słów wypowiedzianych przez jednego z moich bliższych przyjaciół:

- Elo Gabi! I co wbijamy?- To był Krzysiek.

- Spoko, a gdzie reszta ziomków?

- Chłopaki poszli po procenty- Nie skończył mówić, gdy usłyszałam głos Grześka:

- E ziomki jest wbitka!- Grzesiek machnął ręką i wszyscy poszli za nim w stronę klubu. Krzychu wziął mnie za rękę. Miał za długie i za szerokie rękawy u bluzy (wychodziły mu z pod kurtki), przez co moja ręka znalazła się u niego w rękawie. Szłam po środku, z tyłu i po bokach szli chłopcy. Jakoś się nie interesowali resztą dziewczyn, oprócz Oli i Pauliny, bo one też były “z naszych” w sensie chodziły z chłopakami z naszej ekipy. Spojrzałam tylko raz do tyłu i zobaczyłam wściekłe i patrzące na mnie z nienawiścią oczy Martyny. Od dawna miała chrapkę na Michała, ale on jej nie chciał, wiedziałam to, bo przyjaźniliśmy się już parę lat... I wydawało mi się, że to przyjaźń, bo przecież nie mogło to być nic innego, prawda?

Let Nathalienn know what you thought about this chapter!
Love this

0

Love this

Funny

0

Funny

Spicy

0

Spicy

Suspenseful

0

Suspenseful

Emotional

0

Emotional

Profound

0

Profound

Heartwarming

0

Heartwarming

Shocking

0

Shocking

Good Writing

0

Good Writing

Compelling Plot

0

Compelling Plot

Great Character

0

Great Character

Strong Dialog

0

Strong Dialog

Further Recommendations

Vengeance

shazy_faith: i wished that elizabet's powers would be envoked and she would be powerful and mighty and also seee her fae side of magic. alice would have been a guider to elizabeth in her magical journey . owen and jo obviously are married and viper and smitty will be like bestman[s for brax when liza and brax g...

Read Now
Guitars & Tiara's

Catherine: I really enjoyed this story! So sweet.

Read Now
Discovering Freya

Helhall: Before anything else, I’d like to emphasize that I really did like the overall story. Characters were more than two-dimensional, so definitely a plus. I didn’t even mind the shifting points of view.But...There are a couple of things that made reading the story very difficult.1- Punctuation is your f...

Read Now
The Cursed Alpha King's Mate

cweedling76: The idea that she is a human in a wolf world. My sister. Has just enough excitement to keep me wanting to read more!

Read Now
Dorian Ponder - Atoned Souls - Book 1

Margaret Lambert: Strong womenAuthor not frightened to show women with strength

Read Now
The Discreet Charm of Lady Mary

Jessica Ennis: Beautifully written with engaging dialogue. I loved every part of the book!

Read Now
P.I

Evtida: It was a very sweet story, but it felt rushed. It didn't really convey the emotions. For example, when the girl was kidnapped, instead of panicking, going crazy, and causing a scene, giving in felt strange... His exaggerated relationship with his gay friend was also odd in my opinion.

Read Now
Silent Heart

LauraLea: Truly enjoyed this book! I worked with deaf ed in high school so this hit close to home. Will be reading more by this author!!

Read Now
The Half Blood Wolf (Lupus Antiqua Series #1)

Suiihera: OMG, I just finished reading your story, and I really enjoyed it! The world you've created is fascinating. As I was reading, I could easily picture the characters, emotions, and key moments unfolding visually.Have you ever considered adapting it into a visual storytelling format such as a comic, man...

Read Now